Ujmował nas tym, że był zupełnie inny - szczególnie dla swoich bliskich - niż większość polityków, których znaliśmy. Bardzo się starał, żeby ci ludzie, którzy byli wokół niego, to były jego osoby bliskie. On kochał politykę, która być może wyrastał z solidarności, taką politykę pewnej wspólnoty - tego, żeby on był przywódcą grupy ludzi, dla której ważne było, żeby były silne więzi; ważne, żeby była wspólnota celu; ważne, żeby ludzie potrafili poświęcać się. Więc to było coś więcej niż tylko grupa współpracowników. Wszyscy jego bliscy współpracownicy stawali się z czasem po prostu jego przyjaciółmi i on stawał się dla nich pewnego rodzaju mentorem.- mówi o prezydencie Lechu Kaczyńskim Jan Ołdakowski.


» czytaj więcej...


Dziś jest: 07.09.2010



Aktualności

lip 14, 2010

Stolica ma pamiętać o egzekucjach na Woli


Radni PiS chcą ustanowić 5 sierpnia Dniem Pamięci o Rzezi Woli.

Tuż po rozpoczęciu Powstania Warszawskiego, 5 sierpnia 1944 r., brygady SS rozpoczęły na rozkaz Hitlera masowe egzekucje mieszkańców dzielnicy. Zginęło 59,4 tys. cywilów.

Ludobójstwo dokonane w ciągu 72 godzin było tragedią bez precedensu w historii stolicy. Masowe egzekucje odbywały się na ulicach Woli, żołnierze SS palili ludzi w budynkach. – O upamiętnienie tych dni prosili nas powstańcy oraz członkowie rodzin poległych – mówi wolska radna Maria Kucharska (PiS).

Poparcie dla inicjatywy dali też redemptoryści, których przedstawiciele również zginęli w czasie rzezi Woli.

Rada dzielnicy podjęła uchwałę upamiętnienia tego dnia już pod koniec 2009 r. Ale dotąd sprawa nie trafiła pod obrady rady miasta. PiS straciło cierpliwość. Chce, by stołeczni rajcy podjęli decyzję dziś na sesji. – Już dość długo pani prezydent przetrzymała tę sprawę w swojej „zamrażarce” – mówi szef klubu PiS w radzie miasta Marek Makuch.

Urzędnicy i radni Platformy przekonują, że niczego nie przetrzymywali. – Co do idei upamiętnienia wydarzenia nie ma raczej kontrowersji – ocenia wiceprzewodnicząca Rady Warszawy Ligia Krajewska (PO). – Ale projekt uchwały, który proponowało PiS, nie miał opinii biura prawnego. Odesłaliśmy go zatem do prezydent.

Niektórzy zastanawiają się, czy ustanawianie kolejnej martyrologicznej rocznicy ma sens. – Do rzezi doszło podczas Powstania Warszawskiego. Jego oficjalne obchody są od 1 sierpnia do 3 października. Po co wyróżniać właśnie 5 sierpnia? – pytają wątpiący.

– Bo to ważne dla rodzin i kolegów ofiar tego ludobójstwa. Chodzi o to, by tego dnia nie tylko oni składali kwiaty i palili znicze przy pomnikach, ale by o rzezi pamiętali mieszkańcy – argumentuje radny Edmund Świderski (PiS).

Prezydent Warszawy nie wypowiedziała się jeszcze w tej sprawie. – Dopiero wczoraj dostałem projekt – mówi wiceszef gabinetu prezydent Jarosław Jóźwiak. Przekonuje, że nawet bez oficjalnego Dnia Pamięci w obchody Powstania Warszawskiego włączone są w tym roku uroczystości 5 sierpnia pod pomnikiem pomordowanych na Woli przy ul. Leszno.

Jóźwiak chce skonsultować się z kombatantami i historykami Muzeum Powstania. Dyrektor MPW Jan Ołdakowski nie jest przekonany, że Dzień Pamięci to dobry pomysł. – Rzeź Woli warta jest szczególnego upamiętnienia, ale może w innej formie?

Varsavianista Tomasz Markiewicz twierdzi: – Martyrologii w naszym kalendarzu jest już sporo. Ale jeśli wprowadzenie takiego dnia utrwali pamięć o tym wydarzeniu, to czemu nie.

Źródło: Życie Warszawy